Osmia aurulenta (murarka muszlówka)

Murarka muszlówka (Osmia aurulenta)

Oj niełatwo było przygotować pomoc gniazdową dla murarki muszlówki (Osmia aurulenta). Zamieszczone w książkach czy Internecie informacje na ten temat są zbyt ogólnikowe. Niejednokrotnie też bywają niepoparte doświadczeniem autorów. Brakowało mi danych: gdzie rozłożyć muszle (piasek, trawa, pod kwiatkiem), w słońcu czy w cieniu, a także w którą stronę skierować otwór muszli? Byłam więc zmuszona do poszukiwań na własną rękę metodą prób i błędów.

I chociaż wydawało mi się, że byłam przygotowana merytorycznie, coś poszło nie tak jak chciałam i fatalnie się z tym czuję. Tym bardziej, że jakiekolwiek próby rehabilitacji z mojej strony… dopiero za rok!

Wpis ten poświęcam murarce muszlówce (Osmia aurulenta) – pszczole zakładającej gniazdo w muszlach i moim próbom z pomocami gniazdowymi w formie muszli.

Radosne początki

W zimie rozesłałam wici wśród znajomych, by zbierali puste muszle ślimaków. Zbiórka dopisała i na wiosnę miałam kilkadziesiąt pustych muszli ślimaków winniczków i wstężyków. Działałam trochę na oślep, ale że miałam dużo muszli, to wyłożyłam je w różnych miejscach: na murawie wśród zadrzewień, na piasku, na trawie na otwartym terenie, wśród wysokiej trawy… Robiłam to trochę bez wiary, że się uda. Murarka makowa była już wielkim hitem a muszlówka… ile magicznych pszczół można mieć w ogrodzie? Trudno opisać, jak wielka była moja radość, gdy w jednej z rozrzuconych przeze mnie muszli znalazłam samca gatunku helikofilnego (gniazdującego w muszli). W środku piszczało moje wewnętrzne dziecko, cieszące się, że trafiłam na taki rarytas. Dowiedziałam się (od Dareckiego, który zidentyfikował pszczołę – dzięki 😉 ), że samca muszlówki trudno odróżnić od samca murarki leśnej (Osmia bicolor) a zdjęcia nie do końca pozwalały na identyfikację, więc pozostało mi czekać aż pojawi się samica.

Samiec – pierwsze spotkanie: 20.05.2019 (fot. własna)

Samce pojawiają się dwa tygodnie wcześniej przed samicami. Umieszczają znaki zapachowe na łodygach roślin i patrolują swoje rewiry sprawdzając wybrane muszle.

I wreszcie samica! 🙂

Pochłonięta obserwacjami murarki makowej nie śledziłam zbytnio w tamtym czasie innych pszczół. Pewnego dnia koło „domku dla owadów” przez przypadek spotkałam śliczną pszczółkę, która okazała się być tak wyczekiwaną przeze mnie murarką muszlówką (Osmia aurulenta). W związku z tym spotkaniem, położyłam jedną muszlę na ziemi w okolicach domku a drugą wśród kwiatów.

Samica – pierwsze spotkanie: 19.06.2019 (fot. własna)

Już na drugi dzień mogłam cieszyć się takim widokiem:

Samica przy gnieździe (fot. własna)

A teraz mniej moich wywodów a więcej konkretów

Murarka muszlówka (Osmia aurulenta) należy do gatunków helikofilnych, czyli zakładających gniazda w muszlach ślimaków. W przeciwieństwie do murarki leśnej (Osmia bicolor) muszlówka nie porusza nigdy wybranej na gniazdo muszli i nie ukrywa jej pod stosem suchych traw i gałązek. Wybiera większe muszle, zwłaszcza winniczka, ale może założyć gniazdo również w byłym domku wstężyka.

Murarka muszlówka (Osmia aurulenta) lubiła wygrzewać się w pobliżu gniazda (fot. własna)

Pszczoła ma długość ok. 9-12 mm. Ciało ma czarne a owłosienie rudawo-złotawe. Literatura podaje, że szczoteczka brzuszna jest w kolorze czerwonym, ale dla mnie ona wygląda na rudo-brązową 🙂 W języku niemieckim nazwa tej pszczoły brzmi Goldene Schneckenhaus-Mauerbiene, czyli mniej więcej „złota murarka muszlówka”, natomiast w angielskim „Gold-Fringed Mason-Bee” („murarka ze złotymi frędzlami”).

Dlaczego podaję nazwy po niemiecku i angielsku?
W Niemczech a także w krajach anglojęzycznych zdarza się, że, zamiast nazwy łacińskiej, używana jest jedynie rodzima nazwa pszczoły. Znajomość nazw zagranicznych ułatwia poszukiwanie w Internecie i pozwala na znalezienie ciekawych informacji. Poza tym zdarza się, że nazwa trafnie charakteryzuje pszczołę ułatwiając zapamiętanie ważnej cechy jej wyglądu.

Muszla ozdobiona kawałkami roślin (fot. własna)

Muszlówka zakładając gniazdo ozdabia muszlę kawałkami przeżutych części roślinnych. Są one również składnikiem przegród między komorami i zamknięcia gniazda.

Widoczna rudobrązowa szczoteczka brzuszna (fot. własna)

W muszlach średniej wielkości samice budują komory lęgowe liniowo – jedną za drugą – zgodnie ze spiralnym tunelem. W znacznie większych muszlach – komory budują także jedna na drugiej, niejako w stosiku.

Na koniec samica buduje u wylotu jedną lub więcej komór pustych (zabezpieczenie przed pasożytami, drapieżnikami), po czym zamyka gniazdo.

Samica przy gnieździe (fot. własna)

Spotkać możemy ją od kwietnia do lipca.

Samica na lucernie. Szczoteczka w istocie jest rudobrązowa. Tutaj zebrany szczoteczką pyłek uniemożliwia zobaczenie jej koloru (fot. własna)

Samice zbierają pyłek z roślin jasnotowatych (Lamiaceae), bobowatych (Fabaceae), ogórecznikowatych (Boraginaceae).

Samica na żmijowcu. Widać rudobrązową szczoteczkę (fot. własna)

No cóż… Kiedy trafisz kiedyś na taką muszlę oklejoną zielonymi płatkami, to uśmiechnij się szeroko, bo to znaczy, że ta magiczna pszczoła, gdzieś tam jest 🙂

Murarka muszlówka ozdabia muszle. Być może robi to dla kamuflażu a być może to znak dla innych samic, że miejscówka jest już zajęta 😉
(fot. własna)

Łyżka dziegciu

Jako że mój ogród to raj dla błonkówek, świetnie czują się tu też mrówki. Jak na drożdżach w pobliżu muszli wyrosło nagle mrowisko i odtąd wieczorne patrole mrówek nękały murarkę muszlówkę. Opóźniały jej pracę notorycznie wynosząc z muszli dotychczasowy dorobek pszczoły.

Całości klęski dopełniła pogoda – zbyt niska temperatura w lipcu uniemożliwiła skończenie gniazda.

Te czarne punkty, to martwe mrówki (fot. własna)

Jak były ułożone muszle?

Dysponowałam dużą liczbą ślimaczych domków. Oprócz ułożenia w ten sam sposób jak muszle z sukcesem zasiedlone, które widziałam na zdjęciach przyrodniczych w Internecie, położyłam je w ramach eksperymentu także w innych układach.

Zajęte na gniazda zostały dwie muszle. Obie ułożone były otworem do góry w sposób widoczny na zdjęciach. Wybrane przez muszlówki gniazda leżały na ziemi pokrytej rzadką roślinnością. Obie muszle oświetlane były słońcem tylko o wschodzie i zachodzie.

W przyszłym roku spróbuję znowu.

Dlatego ważne jest by właściciele „domków dla pszczół” dzielili się swoim doświadczeniem. Polecam strony (np. Porobnicowo), które popularyzują pszczele tematy i dzielą się obserwacjami, bo przyczyniają się do większej efektywności działań takich amatorów dzikich pszczół jak ja. Mam nadzieję, że również moje uwagi komuś pomogą.

Źródła i dodatkowa lektura:
1. https://insektarium.net/hymenoptera-2/megachilidae-miesierkowate/osmia-aurulenta-murarka-muszlowka-2/
2. Brigit Strawbridge Howard, Dancing with Bees: A Journey Back to Nature, London 2019
3. A. Ruszkowski, M. Biliński: Rośliny pokarmowe oraz znaczenie gospodarcze murarek, Pszczelnicze Zeszyty Naukowe 1986
4. Paul Westrich: Wildbienen Deutschlands, Stuttgrat 2018.
5. H. Bellmann, Błonkówki. Przewodnik entomologa, Warszawa 2011.

Oznaczenie owadów ze zdjęć: Darek Ogrodnik

2 komentarze o “Osmia aurulenta (murarka muszlówka)”

  1. janek pisze:

    Jakiej średnicy muszą być muszle, czy jest to obojętne

    1. ml pisze:

      W literaturze znalazłam, że pszczoły helikofilne gniazdują w muszlach winniczka, wstężyka gajowego, wstężyka ogrodowego, ślimaka zaroślowego, zaroślarki pospolitej. Występująca u mnie murarka muszlówka (O. aurulenta) preferuje winniczka i wstężyka, natomiast murarka leśna (O. bicolor) muszle dorosłych wstężyków, młodych winniczków i zaroślarki pospolitej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona używa wtyczki Akismet, żeby ograniczyć spam. Zobacz więcej.