Domki dla owadów są aktualnie najpopularniejszą formą pomocy dzikim pszczołom. Jest to zastanawiające zważywszy, że większość dzikich pszczół Polski wybiera inny sposób gniazdowania, głównie w ziemi. Rzadko występujące gatunki pszczół, wymagające specjalnej ochrony, związane są zazwyczaj ze specyficznymi strukturami siedliskowymi lub określonymi gatunkami roślin. Budując domki – raczej im nie pomożemy.

Mimo że brak jakichkolwiek badań, które wskazywałyby na skuteczność domków dla owadów, promuje się je najsilniej. Domek może dawać złudne wrażenie, że ma się istotny wkład w pomoc ginącym dzikim pszczołom. Powoduje to, że ludzie czują się zwolnieni z innych działań mogących przynieść pozytywne skutki, choć wymagających od nich większego zaangażowania.

Uważam, że nie możemy podchodzić bezkrytycznie do sprawy domków dla owadów. Dlatego powstała podstrona https://dzicyzapylacze.pl/domek-dla-owadow-faq/ Zapraszam do jej lektury.

Miłośniczka żądłówek i założycielka strony dzicyzapylacze.pl. Jej marzeniem jest stworzenie bazy wiedzy o dzikich zapylaczach i opisanie wszystkich gatunków dzikich pszczół Polski. Na stronie opracowuje jej główne elementy, opisuje pszczoły samotne oraz inne żądłówki. Szczególnie zajmuje ją sposób gniazdowania oraz metody ochrony siedlisk.

4 komentarze

  1. „Mimo że brak jakichkolwiek badań, które wskazywałyby na skuteczność domków dla owadów, promuje się je najsilniej. ”

    Tak jest najłatwiej. Później z bananem na twarzy każdy może powiedzieć… pomagam.
    Nieistotnym jest, że montując taki domek zniszczył naturalne siedlisko. Najważniejsze – zrobiłem/kupiłem i powiesiłem. Cyk, fotka i na insta/fb i inne, a najlepiej zawezwać jeszcze telewizję.:-)

    • Dziękuję za ten komentarz. Nie chciałabym też występować, jako kategoryczny przeciwnik domków dla owadów 🙂 Zależy mi na włączeniu krytycznego myślenia. Wskazuję, że brak jest badań, a promuje się je jako główną pomoc dla dzikich pszczół. Stąd zdecydowałam się na formę FAQ rozważającą plusy i minusy.

      • Warto włączyć myślenie i nie zapominać o złotym środku – pomagać nie szkodząc – nie przedobrzyć. Nie pchać łap i nie pomagać na siłę tam, gdzie natura sobie sama poradzi. Jednocześnie zwracać uwagę na to co jest i zapobiegać degradacji. Niestety wielu estetów stara się wymuskać naturalne środowisko, nie zważając na to, że w ten sposób niszczymy.

  2. Ja natomiast myślę, że każdy sposób jest dobry.

    Nawet jeśli te domki są głównie dla murarek ogrodowych, które są pospolite, to przecież to zapylacze a przy tym zanieczyszczeniu środowiska i sypaniu na pola chemii nawet te pospolite gatunki giną i jest ich coraz mniej, więc każdy rodzaj pszczół jest istotny.

    Na moim terenie zauważam już konsekwencje braku zapylaczy, znikają rośliny na łąkach, łąki niedługo będą tylko z trawami bez ziół i roślin kwitnących jak tak dalej pójdzie, nie owocują już też np. czeremchy, które do niedawno miały bardzo dużo owoców, chyba nie ma kto ich zapylać. Pszczół widuję coraz mniej.

    Co do innych działań to owszem, najpierw powinno się zakazać sypania tej koszmarnej chemii na pola, ale i czytałam kiedyś, że wieże radiowe przekaźnikowe ( fale elektromagnetyczne ) i wiatraki wytwarzające energie ( infradźwięki) źle oddziaływują na pszczoły i coś w tym musi być, bo wujek ma pasiekę i pole , które jest niedaleko wiatraków, wysiał celowo dla pszczół które w ogóle tam nie chciały polecieć, nie zbierały pyłku z tego pola.

Napisz komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.