Pomoce gniazdowe

Czarno-biały bez

Pinterest LinkedIn Tumblr

Tytuł może trochę przewrotny, ale rozbawiło mnie, że krzew Sambucus nigra, znany mi pod nazwą czarny bez, nazywany jest też białym bzem. Mimo pięknie wyglądających kwiatów nie ma on większego znaczenia dla pszczół i nie o tym będzie niniejszy artykuł. Chcę go przedstawić w kontekście ciekawego materiału do tworzenia pomocy gniazdowych.

Pokrój (fot. własna)

Parę słów o czarnym bzie

W Polsce jest to gatunek pospolity. To częsty towarzysz robinii akacjowej (potocznie, błędnie nazywanej akacją). Nie rośnie duży, chociaż udało mi się pierwszy raz w życiu znaleźć świetnie wyrośnięte okazy na Ostrowie Lednickim.

Kwiaty mają duszący zapach. Krzew nie jest zbyt ładny, ale w czasie kwitnienia i owocowania ma swój urok.

Nie obserwuję na kwiatach żadnych owadów (fot. własna)

Roślina jest trująca. Jednak używana jest do robienia przetworów czy leków, ponieważ wysoka temperatura powoduje rozkład trujących związków.

Owocujący czarny bez. Dojrzałe owoce mają czarny kolor (fot własna)

Kora starych pędów jest popękana, młodych szarawa. Zarówno młode, jak i stare pędy mają miękki rdzeń, łatwy do usunięcia.

Stare i młode pędy (fot. własna)

6 powodów dlaczego lubię ten materiał na pomoce gniazdowe

Po pierwsze pomoce gniazdowe wyglądają estetycznie o każdej porze roku.

Górne gniazdo zrobione jest z nawierconego kawałka brzozy, dwa dolne ze starych pędów bzu czarnego (fot. własna)

Po drugie. Łatwo uzyskać głębokie gniazda.
Nie mam dobrych długich wierteł, które nie łamałyby się przy wierceniu w twardym drewnie. Tutaj mam możliwość długimi wiertłami nawiercić w miękkim rdzeniu kilkunastocentymetrowe gniazda. Zewnętrzna powłoka pozostaje twarda.

Gniazdo murarki ogrodowej (Osmia bicornis) i miesierki niedopaski (Megachile versicolor) w młodych pędach czarnego bzu (fot. własna)

Po trzecie. Można uzyskać różnorodność otworów gniazdowych.
Wybierając różne gałęzie, mamy pełne spektrum uzyskiwanej średnicy oraz grubości pomocy gniazdowej. Młode pędy mają cieńsze ścianki a starsze grubsze.

Zasiedlone pomoce gniazdowe z czarnego bzu (fot. własna)

Po czwarte. Młode pędy można bez problemu otwierać
W przypadku, gdy chcemy zimą otworzyć gniazdo, w celu usunięcia pasożytów (czego osobiście jestem przeciwnikiem – zobacz, jak interesująca może być fauna towarzysząca), wystarczy naciąć nożykiem (np. do tapet) początek gniazda a następnie mamy możliwość otworzenia łodygi.

Otwarte gniazdo miesierki niedopaski (Megachile versicolor) (fot. własna)

Po piąte. Krzew ma duże zdolności regeneracyjne.
Po wycięciu młode pędy szybko odbijają. Roślina ma wielką siłę i żywotność, więc nie trzeba się martwić, że wycinając pędy zniszczymy poważniej krzew.

Zasiedlone młode pędy (fot. własna)

I szóste. Można z niej tworzyć pionowe pomoce gniazdowe.
Bez wydrążonego rdzenia bez czarny może służyć, jako pomoc gniazdowa. Podobno nie jest chętnie kolonizowana przez pszczoły, ale wszystkie przeze mnie przygotowane pomoce miały ślady drążenia przez owady. W tym roku planuję również wystawić pomoce z tego materiału, być może będę mogła wtedy coś więcej na ten temat powiedzieć.

Pionowa pomoc gniazdowa z czarnego bzu (fot. własna)

Niektórzy dzicy zapylacze, którzy zdecydowali się założyć gniazdo w pomocach z czarnego bzu

Murarka ogrodowa (Osmia bicornis) (fot. własna)
Miesierka niedopaska (Megachile versicolor) (fot. własna)
Nożycówka świerzbnicówka (Chelostoma rapunculi) (fot. własna)
Bolica zmiennobarwna (Ancistrocerus nigricornis) w starym pędzie (fot. własna)
Nierozpoznany gatunek bolicy (Ancistrocerus sp.) w nowym pędzie (fot. własna)

I na zakończenie

Z czarnym bzem było związanych dużo wierzeń, przypisywano mu właściwości magiczne. Kiedyś uważano, że w krzewach czarnego bzu żyją wiedźmy i duchy, szczególnie duchy lasu. Przed ścięciem krzaku lub choćby pozyskaniu tylko jakiegoś jego części, należało w pozycji klęczącej wyjawić swój zamiar i wyjaśnić potrzebę. Było to potrzebne po to, aby zamieszkujące go istoty miały czas opuścić to miejsce i znaleźć nowe. Warto było również zostawić coś w podziękowaniu – monetę lub miód. [1]

Zdobywajmy czarny bez z szacunkiem dla przyrody. Przy zbiorze pamiętajmy, by nie niszczyć już istniejących gniazd założonych przez owady w pędach. Zwracajmy też uwagę, czy nie uszkodzimy gniazd ptasich. Pamiętajmy, by nie ogołacać krzewu i zdobywajmy pędy z rozsądkiem (lepiej wziąć po jednym pędzie z wielu krzewów, niż wiele z jednego). Co prawda przerzedzenie krzewu sprzyja bujniejszemu kwitnieniu i czasami może mieć dla niego nawet właściwości odmładzające, to nadmierna wycinka może krzew trwale zniszczyć. Wybierajmy świeże gałęzie, ponieważ suche mogą być już zasiedlone przez owady. No i dajmy szansę na ulotnienie się duchom lasu…

Źródła i dodatkowa lektura:
1. http://dzienniklesny.pl/przyroda/krzewy-bez-czarny/
2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Bez_czarny

Oznaczenie owadów:
Darek Ogrodnik

Jestem miłośniczką żądłówek i założycielką strony dzicyzapylacze.pl. Moim marzeniem jest stworzenie bazy wiedzy o dzikich zapylaczach i opisanie wszystkich gatunków dzikich pszczół Polski. Opowiadając o żądłówkach korzystam ze wsparcia Darka Ogrodnika, który podziela fascynację tymi owadami, identyfikuje je z moich zdjęć i dzieli się swoją wiedzą.

Napisz komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.