Marcowe przebudzenie zapylaczy

Zima dla kochających owady, to trudny czas. Potrzebny, ale niełatwy… dlatego gdy czuję, że powietrze się ogrzewa i „pachnie” inaczej, gdy słońce zaczyna przyjemnie grzać, ogarnia mnie radość. Przede mną otwiera się znów wyjątkowy czas – bycia pośród kwiatów, drzew, pszczół, przyrody… I podejrzenie graniczące z pewnością, że i ten sezon ponownie mnie urzeknie i zachwyci.

Gdy mija mniej więcej połowa marca, przygotowuję aparat, przeglądam karty pamięci, upewniam się, że już wszystko posegregowane po minionym sezonie i ruszam szukać pszczół. Mam dwa miejsca, które mimo tak wczesnego czasu, mnie nie zawodzą. W jednym z nich rosną krzewy wrzośca krwistego, które posadzono wzdłuż płotu, to tam spotykam pierwsze w sezonie królowe trzmieli.

Kolejne miejsce, które odwiedzam jako pewnik, jest piaszczyste i skąpo porośnięte wierzbami. Ta piaszczysta struktura gleby zapewnia pszczołom miejsca do gniazdowania. Ziemia jest pełna otworów prowadzących do gniazd, wokół krążą patrolujący teren samce, którzy poszukują ulotnych miłości. Wierzby zaś serwują na przedwiośniu odżywczy we wszelkie składniki złote ziarna, czyli pyłek i energię w postaci nektaru.

Życie i wzrost

Wierzby są wyjątkowe, wiosenno-wielkanocny czas uzmysławia za co najbardziej je cenię. Są symbolem życia ze względu na ich szybkie budzenie się po zimowym wyciszeniu. Mają niesamowitą wolę życia, wystarczy niemal wsadzić pęd do ziemi, aby wierzba zechciała wypuścić korzenie. Ta zdolność do szybkiego ukorzeniania znajduje zastosowanie w wielu komercyjnych preparatach przeznaczonych właśnie do tego celu. Wierzby zawierają wysoki poziom hormonów odpowiedzialnych za ukorzenianie. A także kwas salicylowy, który wspiera regenerację i chroni przed patogenami. W przestrzeni internetu można znaleźć wiele podpowiedzi, jak stworzyć wodę wierzbową, czyli taką, która pomaga w ukorzenianiu roślin.

Wierzby to także dynamiczny wzrost i duch pioniera :). Potrafią w ciągu roku przyrastać o kilkadziesiąt centymetrów. Odpowiedzialny za to jest między innymi azot, który rośliny wykorzystują do syntezy białek, chlorofilu oraz intensywnego podziału komórek, co bezpośrednio przekłada się na szybki przyrost biomasy.

Wierzby i pszczoły

Jednak dla mnie ich wyjątkowość wiąże się z tym, że stanowią bardzo ważne źródło pokarmu dla wczesnowiosennych pszczół. Większość przedstawicieli rodzaju Salix jest dwupienna, czyli są osobniki z kwiatami męskimi produkującymi pyłek oraz nektar i osobniki żeńskie, z słupkami, te dostarczają wyłącznie nektaru. Zwykle w kontekście pszczół akcentuje się wagę osobników męskich i ja się pod tym podpisuję. Wierzby, w swym męskim wydaniu, są cennym, jeżeli nie najcenniejszym źródłem pyłku wczesną wiosną.

Wiele gatunków pszczół jest bardzo silnie z nimi związana. Występowanie pszczolinki wczesnej (Andrena praecox), pszczolinki podbiałówki (Andrena clarkella), pszczolinki napiaskowej (Andrena vaga), pszczolinki czerwonobrzuchej (Andrena ventralis) jest ściśle uzależnionych od obecności i zakwitania wierzb. Są to gatunki o silnej specjalizacji – oligolektycznej. Również pszczeli generaliści, np.: trzmiel ziemny (Bombus terrestris), porobnica włochatka (Anthophora plumipes), lepiarka wiosenna (Colletes cunicularis) chętnie zaglądają na wierzby, jednak lista gatunków odwiedzających wierzby jest o wiele dłuższa.

Bazie, kotki

Tym co najbardziej urzeka w wierzbach to ich kwiaty – pozbawione okwiatu. Liczba kwiatów w jednym baziowym męskim kotku może nawet osiągać ponad 300 sztuk, np. u wierzby iwy (Salix caprea). Kwiatostany są duże, rozwijają się przed liśćmi, więc są bardzo dobrze widoczne i przyciągają pszczeli wzrok swym słonecznym kolorem. Brak okwiatu, jest to najpewniej dziedzictwo wiatropylności, które zostało zachowane i jednocześnie przystosowane do zapylania przez owady.

Jednak wierzby zrobiły to na swoich zasadach osiągając sukces ewolucyjny. Mimo że nie posiadają koron kwiatowych czy kielicha, produkują nagrody kwiatowe zachęcające i wabiące owady do odwiedzin. Poza tym wydzielają kompozycję zapachów, która pełni funkcję reklamy, tyle że zapachowej, i przyciąga pszczoły. Taka budowa kwiatostanów ułatwia też zapylaczom buszowanie po kwiatach, zbiór pyłku i nektaru (kwiaty męskie) oraz nektaru (kwiaty żeńskie).

Piach, piaseczek – wielka wartość

Odsłonięte spłachetki ziemi, pozbawione roślinności lub skąpo porośnięte – to często wymarzona miejscówka dla pszczół gniazdujących w ziemi. Kiedy dokumentowałam dość toporne zaloty samca pszczolinki napisakowej, który prawdopodobnie próbował dość brutalnie wyciągnąć konkurenta z gniazda, minęła mnie babcia z wnuczką. Starsza pani moje zabiegi podsumowała stwierdzeniem, które miało wytłumaczyć dziewczynce, co robię: pani fotografuje muchy.

Często dochodzimy właśnie do takich wniosków, gdy obserwujemy agregacje pszczół, które gniazdują w jakimś atrakcyjnym dla nich miejscu. Samce dynamicznie poruszają się nad ziemią, patrolując teren w poszukiwaniu partnerek. Samice kopią gniazda, znoszą pyłek. Wiele się dzieje, ruch bywa spory. Warto się pochylić i być może przekonać, że to pszczoły krążą nam pod nogami. A kroki należy stawiać nieco ostrożniej.

O pszczelich zalotach i poszukiwaniu partnerek możecie poczytać w artykule Kasi.

W siedlisku, aby mogło stać się prawdziwym pszczelim domem, kluczowe znaczenie ma nie tylko odpowiednie miejsce do gniazdowania, lecz także dostępność zasobów pokarmowych w jego najbliższym otoczeniu, w tym przypadku wierzb. To właśnie na początek ich kwitnienia czekam niecierpliwie, wypatrując chwili, gdy w jeszcze chłodnym powietrzu pojawiają się pierwsi puszyści oblatywacze, a kwitnące bazie zaczynają tętnić życiem. Kwiatostany uginają się od pszczelich odwiedzin, a ich ciała pokrywa złoty pył. To znak, że wszystko znów się zaczyna… nieprzerwany krąg życia.

Na progu nowego sezonu życzę niech natura odsłania przed Wami swoje najsubtelniejsze tajemnice. Niech każdy dzień przynosi uważne obserwacje, pasjonujące zachowania pszczół, rozwijające się pąki i zachwyca cichą współpracą roślin z owadami.

Wierzby dla pszczół

Wierzby, które warto sadzić dla pszczół i zakwitają już w marcu: wierzba iwa (Salix caprea), wierzba purpurowa (Salix purpurea), wierzba wawrzynkowata (Salix daphnoides), wierzba wiciowa (Salix viminalis), wierzba szara (Salix cinerea), wierzba uszata (Salix aurita).

Warte polecenia kwietniowe gatunki wierzb: wierzba trójpręcikowa (Salix triandra), wierzba biała (Salix alba), wierzba krucha (Salix fragilis).

Kasi bardzo dziękuję za oznaczenie gatunków pszczół.

Literatura:
  1. Kuzovkina, Y. A., & Volk, T. A. (2009). The characterization of willow (Salix L.) varieties for use in ecological engineering applications: Coefficients of growth, survival, and nitrogen uptake. Ecological Engineering, 35(8), 1178–1189.
  2. Muklada, H., Fabio, E. S., & Smart, L. B. (2022). Growth, nitrogen uptake, and nutritional value of a diverse panel of shrub willow (Salix spp.) genotypes in response to nitrogen fertilization. Agronomy, 12(11), 2678. https://doi.org/10.3390/agronomy12112678
  3. Where there is nitrogen, there is growth: Willows’ fast uptake and transport abilities facilitate their thriving in extremely low-nitrogen environments. Industrial Crops and Products, 230, 121088. https://doi.org/10.1016/j.indcrop.2025.121088
  4. Pavlis, R. (n.d.). Willow water rooting hormone – Does it work? Garden Myths
  5. Seneta, W., & Dolatowski, J. (2025). Dendrologia. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Miłość do przyrody od zawsze była we mnie. Dzięki Tacie skupiła się na dzikich pszczołach. Wspólna pasja upowszechniania wiedzy o roślinach pokarmowych pszczół znalazła swój wyraz w prowadzeniu Kanału YT Dzikie Pszczoły. Na stronie zaś tworzę dział Rośliny dla pszczół i wspieram Alicję w upowszechnianiu wiedzy o trzmielach. Opublikowane artykuły

Napisz komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.