Za oknem sypie śnieg. Zaraz wybieram się na sanki, bo tak rzadko mamy obecnie okazję skorzystać z zimowego szaleństwa. Niespodziewanie jednak stworzył mi się artykuł o pięknie pierwszych wiosennych dni. Myślę jednak, że pozwoli on Wam sobie wyobrazić, ile życia ukrytego w ziemi drzemie pod tą białą kołderką. Wyczekując wiosny, opowiem o pszczolince napiaskowej (Andrena vaga), która jest jedną z pierwszych wczesnowiosennych pszczół, a którą zarówno łatwo spotkać, jak i też rozpoznać. Przenieśmy się więc na początek wiosny 2020.

Wiosna. Pierwsze ciepłe dni

Zaczyna pojawiać się życie. Nie to, że wcześniej go nie było, ale dlatego że było głęboko schowane. Tysiące istot ukrytych pod ziemią.

Jaszczurka zwinka nagrzewa się pierwszymi promieniami słońca (fot. wł.)

Najczęściej dostrzeganym znakiem wiosny są trzmiele. Nic dziwnego. Te kolorowe owady mają słodką moc rozgrzewania serca każdego i dobrze rzucają się w oczy. Jednak, gdy wytężymy wzrok, zauważymy, że nie tylko trzmiele obudziły się do życia. Z ziemi wygrzebały się jaszczurki, zaczynają spacerować oleice, a na ziemi pojawiają się dziurki świadczące o pobudce dotychczasowych jej mieszkańców.

Oleice zwiastują obecność dzikich pszczół, bo są one niezbędne do ich rozwoju (fot. wł.)
Dziurka z rozsypaną wokół ziemią wczesną wiosną, to znak, że wszystko budzi się do życia (fot. wł.)

Na co dzień nie mamy świadomości, ile życia jest pod ziemią. I właśnie wiosenne otwory unaoczniają nam ten głęboko ukryty zachwycający skarb.

Wiosenne dziury, dziurki i dziureczki (fot. wł.)
Gdy wychodzą pszczoły gniazdujące w skarpach, pod ścianami widać wysypany z gniazd piasek. W takim środowisku, jak na zdjęciu, mogą gniazdować porobnice, lepiarki wiosenne i in. (fot. wł.)

Samce pszczolinki napiaskowej (Andrena vaga)

Jednym z pierwszych pszczelich zwiastunów wiosny są pszczolinki napiaskowe (Andrena vaga). Najpierw pojawiają się samce. Przy sprzyjającej pogodzie spotkać możemy je nawet pod koniec lutego, jednak przeważnie początek lotu przypada na marzec.

Samiec pszczolinki napiaskowej (Andrena vaga). Na głowie widać pięknego irokeza (fot. wł.)

Samce aktywnie patrolują teren w poszukiwaniu samic. Zaglądają do dziurek, kręcą się wokół miejsc gniazdowania.

Zaglądając do gniazda (fot. wł.)
Samiec pszczolinki napiaskowej (Andrena vaga) przy otworach gniazdowych (fot. wł.)

A także licznie odwiedzają wierzby.

Samce pszczolinek na wierzbach (fot. wł.)

Mniej więcej po tygodniu obecności samców, pojawiają się samice. Wtedy właśnie rozpoczyna się szaleństwo.

Pszczolinka napiaskowa (Andrena vaga) – samica (fot. wł.)
Samica rzy gnieździe. Widać pod spodem zruszony piasek (fot. wł.)

Samce zgrupowane koło wylotu gniazd tylko czekają, aż nadarzy się sytuacja, by rzucić się wręcz na samicę. Często wygląda to dość brutalnie, a w jednym czasie kilka samców równocześnie może chcieć zapłodnić jedną samicę.

Samica i samiec pszczolinki ukryte w trawie (fot. wł.)
(źródło YouTube)
(źródło YouTube)

A także wyszukują samic na wierzbach.

Samiec i samica na wierzbie (fot. wł.)
(fot. wł.)

W porównaniu do dość wątłych samców, samice są dość duże i mocno zbudowane. Mogą mieć one nawet do 15 mm długości.

Widać dobrze szczoteczki na ostatniej parze odnóży (fot. wł)

Zapłodnione samice rozpoczynają budowę i prowiantowanie gniazda. Na silnie owłosionej parze nóg transportują dla potomstwa pyłek.

Tutaj pszczolinka z transportem żółtego pyłku na odnóżach (fot. wł.)

Skupiska gniazd pszczolinki napiaskowej (Andrena vaga)

Pszczolinki napiaskowe (Andrena vaga) są pszczołami samotnymi, co oznacza, że każda samica samodzielnie buduje i prowiantuje gniazdo, a także składa w nim jaja. I chociaż pszczolinki żyją niezależenie od siebie, gniazdują w agregacjach. Czasami „pszczolinkowe osiedla” są małe, ale bywają też i duże, gdzie żyć może od 1000 do 10 000 osobników (więcej niż 30 gniazd na mkw). Dobrze pokazane jest to na filmach poniżej i pozwala wyobrazić sobie, jak wielkie potrafią być takie skupiska.

Agregacje pszczolinki pospolitej (Andrena vaga) (źródło YouTube)

Wiosną lubiłam usiąść w takim zagęszczeniu pszczolinek. Dookoła mnie słychać było wtedy przyjemne bzyczenie.

Pszczolinka pospolita (Andrena vaga) (źródło YouTube)

Zamykałam oczy i wsłuchiwałam się. Samce kręciły się ciągle wokół gniazd. Głośniejsze brzęczenie skrzydeł zwiastowało przylot silniejszej i większej samicy. Natomiast wibrujące bzyczenie na sposób muszy, oznaczało pojawienie się bujanki większej (Bombylius major).

Bujanka większa (Bombylius major). To długie i wystające to ssawka bujanki służąca do pobierania pokarmu (fot. wł.)

Bujanka większa (Bombylius major)

Bujanki należą do muchówek. Świetnie latają. Potrafią zawisać nad gniazdem pszczolinki, by podrzucić jej swoje jajo. Nie tylko nietuzinkowy wygląd jest niezwykły w tym owadzie, ale także sposób podrzucania jaja do pszczelego gniazda. Bujanka otacza odwłok w ziarnkach piasku, zawisa nad gniazdem pszczolinki i… strzela do niego jajami otoczonymi piaskiem, dzięki któremu lepiej się maskują. Wykluta z jaja larwa bujanki konsumuje zebrany przez pszczołę pyłek oraz jej potomstwo.

Polecam film obrazujący lotnicze zdolności bujanki (źródło YouTube)

Koczownica wierzbówka (Nomada lathburiana)

W pobliżu gniazd pszczolinki napiaskowej (Andrena vaga) spotkać możemy również owady wyglądem przypominające osy. To pszczoły prowadzące pasożytniczy tryb życia – koczownice (Nomada spp.). Z naszą tytułową pszczolinką związana jest koczownica wierzbówka (Nomada lathburiana). Podrzuca ona jajka do gniazda pszczół podczas nieobecności gospodyni.

Podczas przesiadywania przy gniazdach spotkałam samca koczownicy wierzbówki (Nomada lathburiana). Pszczoła czyściła się, prezentując się w całej okazałości. Miałam wtedy okazję dokładnie jej się przyjrzeć. To jedno z moich ulubionych zdjęć (fot. wł.)
I widok z boku. Te cudowne zielone oczy 😉 (fot. wł.)
Samica koczownicy wierzbówki (Nomada lathburiana) (fot. wł.)

Gdy samce przestają latać, a samice zajmują się tylko zaopatrywaniem gniazda, cichnie gwar w miejscu agregacji. Można w pewnym momencie odnieść wrażenie, że obecne są jedynie same koczownice. W tak dużych skupiskach, silnie narażonych na pasożytnictwo, są one bardzo częstym widokiem. Zachwyca mnie ten rodzaj pszczół – niebanalnym wyglądem, a w szczególności przepięknymi kolorami oczu, ciekawi sposobem życia.

Koczownica (Nomada sp.) podczas lotu patrolującego (fot. wł.)
Czy jest tu gospodyni gniazda? Koczownica kotrolująca gniazdo pszczolinki (fot. wł)

Nęczyn czerwonobrzuchy (Sphecodes gibbus)

Westrich [1] podaje, że inną pasożytniczą pszczołą-kukułką, którą możemy spotkać przy gniazdach pszczolinki napiaskowej, jest nęczyn czerwonobrzuchy (Sphecodes gibbus). Zdjęcia tej pszczoły możecie obejrzeć na stronie Insektarium. Poniżej na zdjęciu nęczyn (Sphecodes sp.), ale nie wiem dokładnie który 😉

Niezidentyfikowany nęczyn (Sphecodes sp.) (fot. wł.)

Budowa gniazda

Wracając do naszej pszczolinki – a jak wygląda pod ziemią gniazdo? Wiosną pszczolinki kopią nowe tunele, ale wykorzystują też zeszłoroczne gniazda. Drążony w ziemi chodnik sięga 25-60 cm głębokości. Z boku odchodzą od niego korytarze zakończone komorą lęgową. Wygrzebywana podczas budowy ziemia tworzy kopczyk u wylotu gniazda.

Rozsypana ziemia wokół otworu (fot. wł.)

Samica zaopatruje przygotowane komórki lęgowe pyłkiem i nektarem. Przed wylotem po prowiant i opuszczeniem gniazda, zamyka do niego wejście lekko je zasypując. Czasami buduje także imitacje gniazda, by oszukać pasożyty. Takie fałszywe gniazdo może mieć do kilku centymetrów głębokości.

Gniazda pszczolinki napiaskowej (Andrena vaga) na skarpie (fot. wł.)

W okresach godowych samce często przeszkadzają samicom w pracach przy gnieździe. Aby uniknąć samców, samice często muszą odlatywać z miejsca lęgowego, co kosztuje je dużo czasu i energii. Zdarza się wtedy, że spłoszona przez samców samica, pozostawia swoje gniazdo niezamknięte.

Miejsce gniazdowania pszczolinki napisakowej (fot. wł.)

Gdy pszczolinka oprowiantuje już komórkę pyłkiem i nektarem, składa jajo i zamyka komorę ziemią. Larwy przędą kokony jeszcze tej samej wiosny. Latem przepoczwarczają się, a pod koniec lata przeobrażają się w dorosłe pszczolinki, które w kokonach zimują do kolejnej wiosny.

Samica budująca gniazdo (fot. wł.)

Odwiedzane kwiaty

Samica pszczolinki napiaskowej (Andrena vaga) zbiera pyłek i nektar wyłącznie z wierzb. Czasami pokonując dość duży dystans kilkuset metrów od gniazda. Obserwowane przeze mnie pszczolinki od miejsca gniazdowania do wierzb mają 380 metrów. To spory dystans. Jednak miejsca lęgowe tych pszczół znajdują się w suchym i piaszczystym miejscu, na którym wierzby nie rosną.

Pszczolinka napiaskowa (Andrena vaga) na wierzbie (fot. wł.)

Pszczolinka napiaskowa (Andrena vaga) może gniazdować w dużych agregacjach w piaszczystych miejscach, piaskowniach, żwirowniach, korytach rzek.

Piękny film z pszczolinką napiaskową (Andrena vaga)

Czasami zdjęcia nie ukazują tego, jak dużo się dzieje, a także nie prezentują tych nieoczekiwanych zwrotów akcji 😉 Znalazłam jednak na YouTube film, który bardzo ładnie to obrazuje. Zapraszam więc, usiądźcie koło mnie przy tych małych dziurkach, poczujcie pierwsze ciepłe promienie słońca na twarzy i rozkoszujcie się tym niezwykłym światem.

Film o bohaterce artykułu pszczolince napiaskowej (Andrena vaga) (źródło YouTube)

Rozważania moje takie

Jako ludzie mamy chęć zmieniania wszystkiego z myślą, że tak będzie lepiej. Jakąś wewnętrzną potrzebę porządkowania przestrzeni. Spójrzcie jeszcze raz na filmy z agregacjami, które dołączyłam. Są to miejsca typu: „aż się prosi, by przekopać i zasiać porządną trawę, lub stworzyć łąkę dla dzikich zapylaczy”. Cóż za paradoks, gdy chcąc pomóc pszczołom, niszczymy ich siedliska. Pamiętajmy więc, że te niepozorne, jałowe miejsca kryją w sobie życie, a nawet tysiące żyć.

Życzę Wam miłych wiosennych obserwacji dziurek, kopczyków i nie do końca idealnych trawników :))

Samica pszczolinki napiaskowej (fot. wł.)
Samica pszczolniki napiaskowej (Andrena vaga) (fot. wł.)

Oznaczenia owadów: Darek Ogrodnik. Dziękuję 🙂

Źródła i dodatkowa literatura

  1. Paul Westrich: Wildbienen Deutschlands, Stuttgrat 2018.H.
  2. Wiesbauer, Wilde Bienen: Biologie – Lebensraumdynamik am Beispiel Österreichs – Artenporträts, Stuttgart 2017.
  3. S.J. Falk, Field Guide to the Bees of Great Britain and Ireland, London 2016.
  4. Heiko Bellmann, Błonkówki. Przewodnik entomologa, Warszawa 2011.
  5. https://www.researchgate.net/publication/231181340_Analysis_of_Nesting_Behavior_Based_on_Daily_Observation_of_Andrena_vaga_Hymenoptera_Andrenidae
  6. https://www.researchgate.net/publication/232716797_Strong_genetic_exchange_among_populations_of_a_specialist_bee_Andrena_vaga_Hymenoptera_Andrenidae
  7. https://www.researchgate.net/publication/248702793_Population_structure_of_pioneer_specialist_solitary_bee_Andrena_vaga_Hymenoptera_Andrenidae_in_central_Europe_The_effect_of_habitat_fragmentation_or_evolutionary_history

Jestem miłośniczką żądłówek i założycielką strony dzicyzapylacze.pl. Moim marzeniem jest stworzenie bazy wiedzy o dzikich zapylaczach i opisanie wszystkich gatunków dzikich pszczół Polski. Opowiadając o żądłówkach korzystam ze wsparcia Darka Ogrodnika, który podziela fascynację tymi owadami, identyfikuje je z moich zdjęć i dzieli się swoją wiedzą.

Napisz komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.