Dzikie pszczoły Polski

Anthophora plumipes (porobnica wiosenna)

Pinterest LinkedIn Tumblr

Porobnica wiosenna (Anthophora plumipes), zwana też porobnicą włochatką, jest najbardziej znaną przedstawicielką porobnic. W tym wpisie przedstawię jej sylwetkę a przy okazji opowiem o moich eksperymentach z pomocą gniazdową dla gatunków gniazdujących w glinianych skarpach.

Ze względu na niezwykłą ruchliwość porobnic, niektóre zdjęcia nie są zbyt dobrej jakości. Mam jednak nadzieję, że sympatia, jaką wzbudzają te pszczoły, pozwoli miłym Czytelnikom przymknąć oko na te niedogodności 😉

Samiec porobnicy wiosennej (Anthophora plumipes). Pięknie prezentuje wydłużone środkowe nogi z pęczkami włosków (fot. własna)

Wygląd porobnicy wiosennej

Wyglądem przypomina trzmiela. Jest dużą pszczołą, osiągającą rozmiary 14-16 mm. Ma gęste owłosienie. Samce są żółtobrązowe, brązowe lub szare a samice brązowe lub czarne.

Samica (fot. własna)
Czarna wersja kolorystyczna samicy (fot. własna)

Obserwuje się je z wielką przyjemnością a ich zdolność zawisania koło kwiatu przywodzi na myśl motyle z rodziny zawisakowatych 🙂

Samce mają charakterystyczne żółte maski (fot własna)

Gdzie i kiedy możemy ją spotkać?

Czas lotu zależny jest od pogody, ale przeważnie jest to marzec-czerwiec.

Skarpa miejsce gniazdowania porobnic (fot. własna)

Gniazduje w glinianych murach budynków, skarpach, zboczach, wąwozach, żwirowniach.

Miejsce gniazdowania porobnic (fot. własna)

Porobnice są pszczołami samotnymi, co oznacza, że nie tworzą społeczności. Samce mają za zadanie zapłodnić partnerkę a samica samodzielnie wykopać i oprowiantować gniazdo, do którego złoży swoje jajka.

Samiec porobnicy wiosennej (fot własna)

Porobnice kopią norki w pionowych skarpach, ale zdarza się też, że robią to w ziemi. U mnie niektóre gniazda kopały także w ziemi ukrytej pod niezbyt ściśle usypanymi kamieniami polnymi.

Porobnica wiosenna – samica (fot własna)

Budowa gniazda

Tu posłużę się cytatem ze strony Gospodarstwa Biodar, które zajmuje się hodowlą porobnic:

Samice porobnicy włochatki tworzą rozbudowane gniazda umieszczone płytko pod powierzchnią ziemi (na głębokości 7-9,5 cm). Typowe gniazdo składa się z trzech części: przedsionka, kanału głównego i kanałów bocznych. Rozszerzony przedsionek jest miejscem, z którego samice pobierają ziemię do zamknięcia gniazda pod koniec jego budowy. Za nim, na głębokości około 2 cm od wejścia, znajduje się wypolerowana zatyczka ziemna oddzielająca przedsionek od kanału głównego. Zwykle ta część gniazda jest prosta i ma długość 3-5 cm. Od końcowej części kanału głównego rozchodzą się kanały boczne wypełnione komórkami larwalnymi. Zależnie od stopnia rozwoju gniazdo liczy od 3 do 25 komórek. Mimo, iż w sezonie samice budują maksymalnie do 5 gniazd liczba pozostawionego potomstwa sięga najwyżej 30 osobników. W warunkach sztucznych włochatkę hoduje się w skrzyniach gniazdowych wypełnionych gliną. [2]

Porobnica wiosenna – samica (fot własna)

Oblatywane rośliny

Odwiedzają najchętniej rośliny z rodziny jasnotowatych, bobowatych i różowatych. Potrafią pracować nawet przy temperaturze wynoszącej 10 st. C.

Porobnica wiosenna – samica (fot własna)
Samica (fot. własna)

Tu przypomniała mi się pewna ciekawostka. Porobnice bardzo szybko przemieszczają się z kwiatka na kwiatek. Ciężko je dogonić. Kiedy zrezygnowałam z pogoni za pewnym samcem i usiadłam spokojnie w jednym miejscu, zauważyłam, że oblatuje on kwiaty wokół według pewnego schematu. I nie warto się za nim uganiać. Wystarczy poczekać przy kwiatku, który już odwiedził. W publikacji S. Flagi „Pszczoły porobnicowate związane z dziedzictwem kulturowym wsi” (polecam – to obszerne kompendium wiedzy o porobnicowatych) przeczytałam, że związane jest to z terytorializmem seksualnym samców. Patrolują oni teren, gdzie znajdują się atrakcyjne rośliny, a na których spodziewają się spotkać samice. Jaki piękny przykład na to, że warto być przygotowanym merytoryczne do pszczelich spotkań. O ileż mniej bym się nabiegała!

Samiec (fot własna)
Porobnica wiosenna – samica (fot własna)

Czy porobnice są agresywne?

Jako pszczoły samotne nie bronią swojego gniazda. Nie raz zdarzało mi się wziąć porobnicę na rękę, by przenieść ją w bezpieczne miejsce (ratowałam jedną zabłąkaną nawet w wiejskiej bibliotece). Są łagodne a nawet powiedziałabym, że płochliwe. Ciężko wyobrazić sobie, że mogłyby użyć swojego żądła.

Porobnica wiosenna – samica (fot własna)
Samica (fot własna)

Brzęczka porobnicówka (Melecta albifrons)

Kleptopasożytem porobnicy włochatki jest brzęczka porobnicówka (Melecta albifrons). Podczas nieobecności właścicielki gniazda, podrzuca jej swoje jajo. Larwa kukułki wykluwa się wcześniej niż larwa porobnicy, zabija ją i zjada zgromadzone zapasy pyłku.

Brzęczka porobnicówka (Melecta albifrons) (fot. własna)
(fot. własna)
(fot. własna)
Brzęczka porobnicówka (Melecta albifrons) wchodzaca do gniazda porobnicy (fot. własna)
(fot. własna)
Brzęczka porobnicówka (Melecta albifrons) odwiedza również mój domek dla owadów. Przeszukuje otwory, w których wcześniej przesiadywały porobnice (fot. własna)

Pomoc gniazdowa dla porobnic

Mimo dostępnych miejsc gniazdowania dla pszczół, zaczęłam eksperymentować ze stworzeniem zastępczego siedliska, które każdy mógłby przygotować samodzielnie w swoim ogrodzie.

Stworzona przeze mnie pomoc gniazdowa z czerwonej gliny wymieszanej z piaskiem i słomą oraz druga – z tej samej gliny i piasku okazała się niewypałem. Latem wyschła na kamień, a zrobione „na zachętę” otwory zostały zasiedlone przez pospolite i wszędobylskie miesierki. Doszłam do wniosku, że twarda pomoc gniazdowa niewiele różni się od tej, którą oferujemy w „domkach dla owadów” i nie stanowi zachęty dla pszczół budujących gniazda w skarpach, tym bardziej, że mój ogród oferuje tego typu siedliska.

Ze względu na gliniasto-piaszczysty charakter mojego pszczelego zakątka, do tworzenia pomocy gniazdowych skorzystałam ze swojego materiału (pisałam o tym tutaj). Jedną pomoc stworzyłam z samej gliny, drugą z gliny wymieszanej z piaskiem. Struktura pomocy, która dała się skrobać paznokciem została zasiedlona.
Uwagi. Zanim przeznaczy się taką pomoc gniazdową pszczołom, dobrze jest przetestować ją w warunkach mrozu i letniego słońca.

Obserwacja pomocy gniazdowej

Niewyobrażalna była moja radość, gdy pewnego ranka w jednym z otworów spotkałam samca porobnicy wiosennej (fot. własna)
Codziennie rano przed wyruszeniem na poszukiwanie pszczół zaglądałam do niego. (fot. własna)
Czasami powiększał gniazdo (fot. własna)
Czasami zapraszał kumpli (fot. własna)
Aż wreszcie znalazł dziewczynę! (fot. własna)
Spotkałam ją rano, gdy wychodziła od niego 🙂 (fot. własna)

A tak serio. Nie wiem, co się tam działo, bo wpadałam tylko rano, żeby przywitać się z zaspanym mieszkańcem i nie obserwowałam tej pomocy. Biegałam za innymi gatunkami. Z przyjemnością oglądałam żółtą twarz samca i to mnie tam przyciągało każdego ranka.

Aby móc napisać dobry artykuł o jakiejkolwiek pszczole, trzeba jej poświęcić mnóstwo czasu. Przeczytać dostępne publikacje a potem pójść w teren i godzinami obserwować. Tak właśnie było u mnie, np. przy pszczole makowej. Gdybym spełniła te same warunki przy porobnicy, z pewnością mogłabym Wam opowiedzieć o niej cudowne rzeczy.

Wspaniale za to o porobnicach pisze moja pszczela przyjaciółka z Porobnicowa. Poświęca im mnóstwo czasu i głównie skupia się na nich. Jeżeli jesteście ciekawi informacji o porobnicach, gorąco zapraszam Was na Jej blog. Oj, jest tam, co czytać! I właśnie tam warto wybrać się po porobnice 🙂

[Aktualizacja] W 2020 roku założyły swoje gniazdo porobnice (fot. własna)

Inne porobnice

W Polsce mamy 9 gatunków porobnic. Mnie udało się spotkać jedynie cztery z nich, ale co to były za spotkania! Wszystkie te pszczoły są urocze i wyglądają, jak latające „kuleczki”. Być może one kiedyś też doczekają się „własnego artykułu” 😉 Poniżej pozostałe trzy gatunki.

Porobnica ruda (Anthophora quadrimaculata)

Urocza niebieska barwa ostatniej pary nóg spowodowana jest przenoszonym przez nią na szczoteczce pyłkiem (fot. własna)
(fot. własna)
Tutaj widać już nogę bez pyłku. Szczoteczka na ostatniej parze nóg jest dobrze widoczna (fot. własna)

Porobnica czerwcowa (Anthophora aestivalis)

(fot. własna)
(fot. własna)

Anthophora retusa

Samiec (fot. własna)
(fot. własna)

Jak możemy pomóc porobnicom?

Najważniejsza jest ochrona stanowisk, na których występują, tworzenie miejsc zastępczych umożliwiających gniazdowanie, o których piszę na stronie oraz sianie roślin przyjaznych pszczołom. Istotna jest też świadomość miejsc, w których gniazdują pszczoły. Po pierwsze, by tych miejsc przypadkowo nie zniszczyć, i po drugie, by móc tworzyć podobne struktury w swoim ogrodzie – do czego gorąco zachęcam.

Warto też na spacerze pochylić się nad dziurką w ziemi. Można odkryć tam fascynujący świat!

A jeżeli masz jakieś pomysły, jak stworzyć taką pomoc gniazdową dla porobnic. Daj znać 🙂

A tu zapraszam na magiczne spotkanie z porobnicą wiosenną do moich przyjaciół z Dzikich Pszczół na Kanale You Tube

Źródła i dodatkowa lektura
1. S. Flaga, Pszczoły porobnicowate związane z dziedzictwem kulturowym wsi, Kraków 2002.
2. http://www.biodar.com.pl/ekologia_porobnica_wlochatka.php
3. S. Flaga, Metody czynnej ochrony pszczół porobnicowatych, Kraków 2014.
4. H. Bellmann, Błonkówki. Przewodnik entomologa, Warszawa 2011.

Oznaczenie owadów
Darek Ogrodnik

Jestem miłośniczką żądłówek i założycielką strony dzicyzapylacze.pl. Moim marzeniem jest stworzenie bazy wiedzy o dzikich zapylaczach i opisanie wszystkich gatunków dzikich pszczół Polski. Opowiadając o żądłówkach korzystam ze wsparcia Darka Ogrodnika, który podziela fascynację tymi owadami, identyfikuje je z moich zdjęć i dzieli się swoją wiedzą.

1 Komentarz

  1. Przepadam za tym, jak te pękate ciałka porobnicy wiosennej zaczynają krążyć nad kwiatami. U mnie w tym roku samce wprost opanowały miodunkę plamistą. Nawet trzmiele miały z nim utrapienie, chociaż dużo więcej uwagi samce porobnicy poświęcały sobie przeganiając się wciąż.

Napisz komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.