Zwykle dostrzegam na nich tzw. pszczeli drobiazg, czyli pszczoły niezbyt duże, dynamiczne, które trudno uchwycić w kadrze. Jednak roślina „zrekompensowała” mi ten trud w inny sposób, gdyż mam wrażenie, że pszczoły lubią sobie na tej roślinie odpoczywać.
Bodziszek łąkowy nie jest rośliną skrytą, której trzeba szukać. Raczej sama się będzie nam rzucała się w oczy z rowów, przydroży, wyglądała z zarośli i łąk o nieco większej wilgotności.
Kiedyś pojawił się w ogrodzie na zaproszenie, ale od wielu lat sam sobie radzi. Ponieważ mój ogród nie ma nic wspólnego ze standardowym pojmowaniem ogrodu i rośliny tylko pozornie mają swoje rabaty…
