Teraz kiedy już zima za oknami, miło powspominać spacery pośród łąk i nieużytków w Borach Tucholskich. Wiele wiosennych chwil spędziłam w tym roku ze starcem wiosennym, iglicą pospolitą i właśnie makiem piaskowym, obserwując dziejące się na nich owadzie życie.
Przyzwyczailiśmy się myśleć o porzeczkach jako o krzewach, dzięki którym mamy pyszne owoce. Jednak w przypadku porzeczki krwistej jedynie ptaki będą się posilac jej owocami, gdyż są one kwaśne i niezbyt smaczne.
Tego lata moje roślinne sensory były ustawione między innymi na wyszukiwanie głowienki, zarówno tej pospolitej, jak i wielkokwiatowej. Spotkałam ją zarówno na trawniku w Polanicy Zdroju, na roztoczańskiej łące i na przydrożu w Borach Tucholskich.
Kiedy gromadziłam materiały na temat powoju polnego w przestrzeni internetu, to niemal wszystkie wyszukania wiązały się z propozycjami usunięcia powoju i metodami skutecznej jego eliminacji. Często pojawiały się sformułowania „uciążliwy”…
U sąsiadów na podwórzu, ale widoczna z mojego okna, stoi stara grusza. Jest ogromna i piękna. Przepadam za tym, gdy wiosną obsypuje się tysiącem kwiatów, a jej liście pięknie połyskują jasną zielenią.
Wędrując wakacyjnie po Polsce to tu, to tam napotykałam wierzbownicę kosmatą. Zresztą nie było ją trudno znaleźć, bo dość często tworzy zwartą i wysoką ścianę roślinności.
Róża dzika jest rodzimym krzewem występującym pospolicie i to jest bardzo dobra wiadomość, ponieważ w celu zdobycia pyłku odwiedza ją wiele gatunków pszczół dzikich.
Przed naparstnicami w dzieciństwie mnie ostrzegano, były dla mnie piękne i groźne. Wtedy na plan pierwszy wychodziła ich toksyczność, która pobudzała dziecięcą wyobraźnię. Dziś naparstnica kojarzy mi się z rośliną uwielbianą przez makatki zbójnice…
