Dwa lata temu opowiadałam Wam, że zamarzyła mi się strzecha. To pokłosie tego, że lubię odwiedzać wszelkie skanseny, gdzie podwórka, ściany, dachy pełne są życia maleńkich organizmów i za każdym razem, kiedy wracam z podobnych miejsc jestem zachwycona tym zjawiskiem.

Rezerwat Archeologiczny Gród Piastowski w Gieczu (Oddział Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy) (fot. wł.)

Postanowiłam więc stworzyć sobie namiastkę strzechy. Kupiłam do tego celu matę słomianą warszawską do ocieplania gniazd pszczół miodnych.

Mata (fot. wł.)
Tu z bliska. Mój egzemplarz miał ładne niepopękane źdźbła (fot. wł.)

Jaki efekt eksperymentu?

Wielość gatunków raczej nie olśniewa, chociaż i tak jestem zadowolona. Myślę, że z biegiem czasu może być ciekawiej. Gatunki, które zaobserwowałam (wyrywkowo):

Wałczatka dwuguzka (Heriades truncorum)

Była bardzo liczna. Zresztą w tym roku opanowała cały domek i nie była wybredna pod względem wyboru miejsc gniazdowania.

Wałczatki (fot. wł.)

Smużynka (Sapygina decemguttata)

Jak wałczatka, to i smużynka, która na niej pasożytuje.

Sapygina decemguttata, czyli smużynka – urocza nazwa dla owada 🙂 (fot. wł.)
Wałczatka i smużynka (fot. wł.)

Samotki (Hylaeus spp.)

Ten rok był wybitnie samotkowy. Marzyły mi się bardzo i w tym sezonie dopisały, ale o tym szerzej opowiem w innym wpisie.

Samotka w otworze obok zamkniętego gniazda wałczatki (fot. wł.)
Tu pszczoła samotka w całej okazałości (fot. wł.)

Obławiacz (Passaloecus sp.)

Po zamorku (Pemphredon sp.) to kolejny sprzymierzeniec każdego działkowicza. Grzebacz polujący na mszyce.

Obławiacz (Passaloecus sp.)

Udało mi się go przyłapać na zamykaniu gniazda, co mnie cieszy, bo mam kolejne gniazdo do galerii zamknięć gniazd.

Zdjęcie może niezbyt doskonale, bo robione w cieniu, jednak w przyszłym roku planuję zakup lampy, więc będzie bardziej profesjonalnie! :)) (fot. wł.)

Węgarnik (Trypoxylon sp.)

Są zawsze i chyba w każdym domku dla owadów, więc nie mogło go też zabraknąć w tym zestawieniu. Skorzystał ze słomianej maty również.

Węgarnik (Trypoxylon sp.) (fot. wł.)

Nożycówka świerzbnicówka (Chelostoma rapunculi)

Kolejny pszczeli „mieszkaniec”.

Nożycówka świerzbnicówka (Chelostoma rapunculi) (fot. wł.)

Udało mi się złapać łobuza!!!

Pewnie znacie ten widok poniżej i zastanawialiście się, co za łobuz niszczy pszczele gniazda. Mnie udało się przyłapać w domku mojego Niecnego Niszczyciela Gniazd.

Pyłek wyrzucony z gniazda (fot. wł.)
Pyłek przy gnieździe (fot. wł.)

Owym Niecnym Niszczycielem Gniazd pszczół okazała się… pszczoła! 🙂 Wałczatka (Heriades) zawzięcie wyrzucała pyłek z gniazda. Dlaczego? Nie mam pojęcia.

Wałczatka z czapeczką z pyłku (fot. wł.)

W tym roku obserwowałam wałczatki i zauważyłam, że powszechne u nich są kłótnie o gniazda i podkradanie sobie wzajemnie materiałów do jego zamknięcia. Gdy do tego dodamy jeszcze nachalnych samców, to obserwowanie wałczatek zmienia się w niezwykły serial brazylijski.

„Halo! Czego tu szukasz? Wychodź z mojego gniazda! Wyleciałam tylko na chwilę po materiał do budowy!” (fot. wł.)
„Co jest? Wychodź!” (fot. wł.)
Ciąg dalszy pszczelich przepychanek (fot. wł.)
I kolejne gniazdo w rozsypce 😉 (fot. wł.)

Zamknięcia gniazd

Na koniec jeszcze parę zdjęć zamknięć gniazd.

(fot. wł.)
(fot. wł.)
Gniazda zamknięte przez samotki (Hylaeus sp.) (fot. wł.)
(fot. wł.)
(fot. wł.)
ot. wł.)

Oznaczenia owadów: Darek Ogrodnik. Dzięki! 🙂

Jestem miłośniczką żądłówek i założycielką strony dzicyzapylacze.pl. Moim marzeniem jest stworzenie bazy wiedzy o dzikich zapylaczach i opisanie wszystkich gatunków dzikich pszczół Polski. Opowiadając o żądłówkach korzystam ze wsparcia Darka Ogrodnika, który podziela fascynację tymi owadami, identyfikuje je z moich zdjęć i dzieli się swoją wiedzą.

5 komentarzy

  1. Jak to jest,że czego się nie dotkniesz-pojawia się niebawem cała czereda zwierzostanu??

    Ehh… nie ma sprawiedliwości na tym świecie… juz chyba w Czarnobylskiej Zonie więcej fruwa niż u mnie na wielkim balkonie 0_o -człowiek jakieś fikuśne owadzie domki stawia,zanęca- a to przytarga jakiś wielki wiecheć czegoś słodkiego dla tych małych (…cenzura..), jakieś skalniaczki,kamienie,drewno,muszelki… i jak krew w piach- lecz nie chciała tam zamieszkać żadna z pięknych dam.. :-\.. nawet k..a pół węgarnika nie spotkałem,po 4 miechach 100% rurek pustych.

    Anyłej:
    Zdjęcia jak zwykle robią robotę,miło też czyta się (to zasługa pewnie lekkości pióra,bez zacietrzewienie,że tylko ” pscoły gurom”- reszta to do gazu,a w ogóle to ludzie tylko przeszkadzajo..).

Napisz komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.