Tym, co zawsze oczarowuje mnie wiosną, jest moment, gdy ziemia zaczyna żyć. Przychodzi nagle ten odpowiedni, wystarczająco ciepły dzień, by zaczęło się budzić to, co dotąd było w niej głęboko uśpione. W ziemi pojawiają się pierwsze dziurki, potem kolejne, a z nich na świat ruszają wczesnowiosenne dzikie pszczoły. Ponieważ w tym roku ziemia urodziła już swoje pierwsze ziemne dzieci, opowiem właśnie o nich. A dokładniej o pseudosmuklikach Lasioglossum, których w Polsce do tej pory zanotowano ok. 60 gatunków. Jest to bardzo zróżnicowany rodzaj, obejmujący zarówno gatunki żyjące samotnie, jak też i prymitywnie eusocjalne (tworzące społeczeństwa). Mimo tej odmienności pod względem biologii życia, ze względu na trudność w identyfikacji ze ze zdjęć, omówię ten rodzaj w jednym artykule.

Gniazdowanie

Gatunki z tego rodzaju spotkamy w różnorakich siedliskach, jak piaskownie, żwirownie, łąki, tereny ruderalne, a także na terenach zamieszkałych przez ludzi. W miejscach gniazdowania potrafią tworzyć skupiska setek, a nawet tysięcy gniazd. Wybierają tereny głównie słabo porośnięte lub zupełnie pozbawione roślinności i dlatego często korzystają z działalności człowieka, zakładając gniazda na wydeptanych przez niego ścieżkach, a także w szczelinach pomiędzy kostkami bruku czy płyt chodnikowych. Spotyka się je także gniazdujące w pionowych ścianach, skarpach i piaszczystej glebie.

Pszczoły gniazdujące w szczelinach płyt chodnikowych (autor filmu: Katarzyna Rosiak-Stepa)

Dobrymi „pseudosmuklikowymi miejscami obserwacyjnymi” są wykroty. Gdy znajdują się w ciepłych, suchych miejscach, warto na nie zwracać uwagę, bo dość często w pozostałościach ziemi zakładają gniazda właśnie pszczoły tego gatunku. Na zdjęciach poniżej znajduje się wywrócone drzewo w Ogrodzie Botanicznym w Warszawie, gdzie w ziemi na korzeniach obserwować możemy gniazda tych pszczół.

Wśród gatunków pseudosmuklików są też takie, które gnieżdżą się w drewnie, jednak nie występują one w Europie

Podziemna budowa gniazda

W obrębie rodzaju zanotowano różnorodną podziemną architekturę gniazd. Od takich, gdzie od głównego tunelu poprowadzone są korytarze trafiające do jednej komory, aż po przypominające plaster miodu budowle, takie jak opisywałam w przypadku smuklika wielkiego (Halictus quadricinctus).

Nadziemna budowa gniazda i niezwykłe kominy

Bywa że wejście do gniazd zwieńczone jest kopcem. W zależności od gatunku z jakim mamy do czynienia, a także rodzajem podłoża, w którym zostało zbudowane gniazdo, komin może mieć inny wygląd. Poniżej przykłady architektonicznych realizacji pseudosmuklików.

Jaka jest funkcja takich kominów? Do końca nie wiadomo. Być może stanowią ochronę przed intruzami? Może poprawiają akustykę i widoczność? Tym bardziej, że u niektórych gatunków wejść do gniazd pilnują strażniczki, których głowy stanowią swoiste zamknięcie otworu wejściowego. Gdy trafimy na licznie gniazdujący gatunek, bywa że możemy z otworów gniazd dojrzeć dziesiątki spoglądających na nas oczu. Wygląda to niesamowicie. Wejścia u niektórych gatunków są zasypywane na noc, a także w przypadku niepogody, gdy pszczoły nie wylatują po pokarm kwiatowy.

Mimo pozorów kruchości wejścia do gniazd są dość solidne. Utwardzane są wydzieliną, dlatego nawet te budowane w piaszczystych miejscach są bardzo dobrze zespojone.

Otwór wejściowy ma przeważnie mniejszą średnicę niż znajdujący się w dalszej części korytarz. Często można zauważyć, że gdy wejścia pilnuje strażniczka, powracająca do gniazda pszczoła odczekuje chwilę obok zanim będzie starała się dostać do wnętrza. Czasem pszczoła jest tak obładowana pyłkiem, że ciężko jest jej się przecisnąć przez otwór, na którym po jej wejściu pozostaje obręcz żółtego pyłku.

Film prezentujący gniazda pseudosmuklików, strażniczki i transport ładunku (autor: Katarzyna Rosik-Stepa)

Pamiętam, pamiętam. Rozmiary!

Pamiętam, że miałam nosić ze sobą linijkę, by można było wyobrazić sobie rozmiar. Jednak linijka okazało się mało praktyczna. Palec raczej zawsze noszę przy sobie i myślę, że też może stanowić dobrą skalę porównawczą. Dla miłośników precyzji dodam, że palec mam dość typowy 😉

Poniżej ciekawe gniazdo gatunku społecznych pseudosmukilków zbudowane na liściu. Oczywiście komin ten nie stanowi całego gniazda. Tunel sięga głęboko pod ziemię wykorzystując dziurę w liściu. Często zdarza się, że kominki budowane są przykrywając to, co akurat leżało na „placu budowy”.

Czas lotu pseudosmuklików (Lasioglossum)

Przeważnie gatunki samotne pseudosmuklików mają dwa okresy lotu rocznie i możemy obserwować je od wczesnej wiosny do późnej, a nawet bardzo późnej jesieni. Samice samotnych gatunków składają wiosną jaja, a pod koniec lata pojawia się ich potomstwo – samice i samce. Po kryciu młode samice zimują i zakładają kolejnego roku gniazda. U społecznych gatunków przeważnie wygląda to tak, że samica produkuje jaja, z których pojawią się robotnice, następnie odpoczywa. Rozwinięte robotnice przejmują opiekę nad gniazdem i komórkami z nowymi robotnicami i przyszłymi założycielkami gniazd i samcami. Opisuję tutaj tylko ogólny zarys, ponieważ pseudosmukliki mają różny stopień rozwoju i w szczegółach może to wyglądać u niektórych gatunków inaczej. Są np. takie, u których komórki gniazdowe są stale otwarte tak, by można było usunąć odchody larw.

Samce pseudosmuklików

Pokolenie dorosłych samców przeważnie pojawia się pod koniec lata. Wtedy są łatwo zauważalne i możemy je obserwować, jak w ciągu dnia oblatują różne rośliny, krążą nad miejscami gniazdowania, a także śpią wspólnie na szczytach roślin, łodygach.

Chociaż samce pseudosmuklików rywalizują o samice, to często razem spędzają czas krążąc w miejscach, gdzie liczą na spotkanie samic czy spędzając w skupiskach niekorzystny do lotu czas (autor filmu: Katarzyna Rosiak-Stepa)

Taka mała dygresja. Jeżeli ktoś myśli, że łatwo jest zrobić zdjęcie takim śpiącym maluchom, to się grubo myli 😉 Nie dość, że zawsze śpiochy udało mi się wypatrzyć dopiero późnym wieczorem i było za ciemno, żeby robić zdjęcia, to jeszcze musiałam nastawiać wcześnie budzik i zrywać się robić zdjęcia zanim pszczoły się ogrzeją. A akurat pseudosmukliki potrafią latać w dość niskich temperaturach. Do tego rano najczęściej okazywało się, że potwornie wieje. Ze względu na wczesną porę trudno znaleźć wariata, który wstanie wcześnie z tobą, żeby pomóc sfotografować śpiącą pszczołę 😉 Każdy normalny człowiek popuka się w głowę i powie, że woli spać, niż trzymać karton osłaniający jakiegoś owada od powiewów wiatru. Skazana więc tylko na siebie, trzymałam nogą kartonową zasłonę i dłońmi próbowałam ustawić aparat. Lekko nie było 😉

Zagęszczanie nektaru

O zagęszczaniu nektaru, czyli zwiększaniu zawartości cukru poprzez odparowanie wody, opowiadałam przy artykule o samotkach Hylaeus. Również w przypadku pseudosmuklików możemy podpatrzeć, jak koncentrują nektar. Myślę, że temat wykorzystywania i modyfikacji nektaru przez pszczoły zasługuje na szczegółowe omówienie i wrócę do niego w osobnym artykule.

Odwiedzane rośliny i zbiór pyłku

Prawie wszystkie gatunki pseudosmuklików są polilektyczne, czyli zbierają pyłek z kwiatów różnych roślin.

Wyjątek stanowi pseudosmuklik dzwonkowiec Lasioglossum costulatum, który, jak nazwa wskazuje, specjalizuje się w rodzinie dzwonkowatych (Campanulaceae) i tylko z tych roślin zbiera pyłek.

Ze względu na swój mały rozmiar pseudosmukliki bywają tzw. „złodziejami pyłku”. Tacy kryminaliści przy zbiorze pyłku korzystają jedynie z pylników nie dokonując zapylenia.

Chwila przerwy na pseudosmukliki na kwiatach (autor: Katarzyna Rosiak-Stepa)

Pasożyty i drapieżniki

Gniazda pseudosmuklków pasożytowane są przez pszczoły z rodzaju nęczyn Sphecodes. Gdy nęczynowi uda się wtargnąć do gniazda, zabija lub wyrzuca strażniczkę lub gniazdujące tam pszczoły i składa jaja. Następnie zakopuje wejście, żeby powracające do gniazda pszczoły nie potrafiły go odnaleźć. Czasami nęczyn może spędzić nawet kilka dni pasożytując jedną komórkę po drugiej.

Nęczyny przy gniazdach pseudosmuklików na skarpie i na gliniastej ziemi (autor: Katarzyna Rosiak-Stepa)

Psudosmukliki mogą również padać ofiarą drapieżników. Złapanie przez pająka, to kwestia przypadku lub ewentualnie Owadziego Pecha ;). Jest jednak drapieżny grzebacz – osmyk pszczolinkowiec (Cerceris rybyensis), który specjalizuje się w polowaniach właśnie na dzikie pszczoły, głównie z rodziny Halictidae, co powoduje, że kwestia przypadku lub Owadziego Pecha wchodzi na inny poziom 😉

Na zakończenie

Pseudosmukliki (Lasioglossum spp.) to wdzięczne do obserwacji pszczoły. Ich życie społeczne sprawia, że wokół gniazd jest ciągły ruch. Można je łatwo odnaleźć, ponieważ tworzą one często liczne agregacje w odsłoniętych miejscach wdzięcznie rozpościerając swoje wspaniałe kominki wprost pod naszymi stopami. Zdejmijmy więc klapki i zanurzmy się w ten świat…

Dziękuję Darkowi Ogrodnikowi za pomoc w oznaczeniach pseudosmuklików Lasioglossum 🙂

Źródła i dodatkowa lektura

  1. Amiet, F., M. Herrmann, A. Müller, R. Neumeyer 2001: Apidae 3: Halictus, Lasioglossum. Fauna Helvetica 6
  2. Pachinger B, Hölzler G., Die Wildbienen (Hymenoptera, Apidae) der Wiener Donauinsel, Beiträge zur Entomofaunistik, 7, Wien, Dezember 2006, s. 119-148
  3. Scheuchl E., Willner W, Taschenlexikon der Wildbienen Mitteleuropas, Wiebelsheim 2016.
  4. Westrich P. , Wildbienen Deutschlands, Stuttgrat 2018.

Jestem miłośniczką żądłówek i założycielką strony dzicyzapylacze.pl. Oprócz publikowania artykułów o dzikich pszczołach i innych żądłówkach, na stronie opracowuję jej główne elementy. Szczególnie zajmuje mnie sposób gniazdowania oraz metody ochrony siedlisk żądłówek. [Opublikowane artykuły]

2 komentarze

  1. Zdjęcia wybijają z butów. Śpiące pseudosmukliki to kandydat na nagrody w konkursach.
    Poziom artykułów za chwilę zrobi z tego miejsca bardzo poważne źródło wiedzy nie tylko popularnonaukowej. Piszecie tu coś więcej niż doktorat.

Napisz komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.