Postanowiłam kilka dni temu sprawdzić, jakie pszczoły latają w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Chociaż nie miałam na to zbyt wiele czasu, wizytę uważam za udaną. Pamiętajmy, że skład gatunkowy pszczół zmienia się w okresie wegetacyjnym i inne gatunki obserwujemy wiosną, a inne latem. W tym artykule opowiem o dzikich pszczołach, które możemy spotkać w Ogrodzie latem (w lipcu).
Żeby uzupełnić opowieść o pszczołach, będę używać zdjęć ze swojego archiwum. Dziękuję bardzo Darkowi Ogrodnikowi za pomoc w oznaczeniach gatunków.

Po tym niedługim wstępie, zapraszam na wspólną wycieczkę, w czasie której postaram się przedstawić ciekawostki na temat spotkanych dzikich pszczół.

Dzwony, dzwonki, dzwoneczki

Dzwonków w ogrodzie nie brakuje. To idealne rośliny, by przysiąść przy nich i obserwować pszczoły.

W Ogrodzie Botanicznym możemy liczyć na wiele roślin z rodziny dzwonkowatych (fot. Kasia Miesierka)

Na dzwonkowatych zaobserwowałam miłośniczki tych roślin, takie jak: pszczolinka czarnogłowa (Andrena bicolor), miesierka ziemna (Megachile willughbiella), nożycówka świerzbnicówka (Chelostoma rapunculi), spójnica dzwonkowa (Melitta haemorrhoidalis), pseudosmukliki (Lasioglossum sp.).

Tojeść i skrócinki

W pobliżu zbiorników wodnych wypatrujcie tojeści, a na niej skrócinki europejskiej (Macropis europaea). Dlaczego szukałam tego gatunku na tej roślinie? Ponieważ akurat ta pszczoła jest z nią silnie związana – zbiera pyłek z kwiatów tojeści.

Tojeść kwitnąca w pobliżu mostu, obok Alpinarium (fot. Kasia Miesierka)

Samce wyznaczają sobie terytorium patrolowania wokół kęp kwiatów, dlatego obserwując tojeść możemy zauważyć niezwykły ruch. Podczas, gdy samice zbierają pyłek, samce szukają partnerek.

W pobliżu wód rośnie również krwawnica. Na niej spotkałam wiele gatunków, jak: ścieski (Coelioxys spp.), szmeronię ciemnoskrzydłą (Stelis punctulatissima), pseudosmukliki (Lasioglossum spp.), miesierki różnych gatunków. Z rośliną tą ściśle związana jest spójnica krwawnicowa (Melitta nigricans), która zbiera pyłek tylko z krwawnicy.

Spójnica krwawnicowa (Melitta nigricans) (fot. Kasia Miesierka)

Na krwawnicy wypatrzyłam pasożytniczą pszczołę – mamrzyka skrócinkowca (Epeoloides coecutiens). Gatunek ten to pszczoła-kukułka, która nie buduje gniazd, a jedynie podrzuca swoje jaja do gniazd wspomnianych skrócinek, korzystając ze zgromadzonych przez nie zasobów. Sposób życia mamrzyka nie jest niczym niezwykłym w świecie dzikich pszczół. Aż jedna czwarta krajowych gatunków, to pszczoły pasożytnicze!

Jeżeli jesteśmy już przy pszczołach pasożytniczych…

…to nie sposób pominąć licznego w gatunki rodzaju koczownica (Nomada sp.). Pszczoły te nie wpisują się w nasze wyobrażenia o pszczołach. Nie tylko dlatego, że są gatunkami pasożytniczymi podrzucającymi swoje jaja do gniazd innych pszczół, ale też dlatego że z wyglądu przypominają osy. Koczownice po zapachu potrafią odnaleźć gniazdo żywiciela, zorientować się, czy komórka jest oprowiantowana, czy gospodyni gniazda jest w nim obecna, a także czy ma na sobie transport pyłku. Patrolują gniazda innych pszczół, gotowe podrzucić im swoje jajo. Koczownice same również pachną i zapach ten jest wyczuwalny dla człowieka.

Koczownica (Nomada sp.), czyli pachnąca pszczoła (fot. Kasia Miesierka)

Porobnice i jasnotowate

Kto fotografował kiedyś porobnice, wie jak trudno je uchwycić na zdjęciu. Wypatrujmy przy kwiatach szybko poruszających się obiektów, bo to mogą być one 😉 Na jasnotowatych i werbenie obserwowałam porobnicę rudą (Anthophora quadrimaculata), która jest gatunkiem gniazdującym w ziemi.

Porobnica ruda w locie (fot. Kasia Miesierka)
Chwila odpoczynku na kamieniu dopiero pozwala uchwycić piękno tej pszczoły (fot. Kasia Miesierka)

Na kwiatach mierznicy czarnej spotkałam porobnicę drewniarkę (Anthophora furcata), która jest niezwykłą pszczołą wśród porobnic, ponieważ gniazduje w drewnie samodzielnie drążąc tunele. Gdy „mignie” nam porobnica z pomarańczową końcówką odwłoka, możemy przypuszczać, że to właśnie ona 😉

Porobnica drewniarka (Anthophora furcata) (fot. Kasia Miesierka)

Chociaż samodzielnie wygryza tunele w drewnie, czasami korzysta z ułatwień, jakie oferują jej domki dla owadów lub wystawiane przez nas pionowe pomoc gniazdowe z czarnego bzu.

Pszczolinka przestępówka (Andrena florea)

To pszczoła gniazdująca w ziemi pozbawionej roślinności. Gdy przechodziłam alejką i zauważyłam przestęp dwupienny, od razu pomyślałam o niej, bo zaledwie parę dni wcześniej wspominała o niej Asia. Poczekałam na pszczołę… i za chwilę pojawiła się! To pszczoła związana z przestępem tak silnie, że nie tylko zbiera z niej pyłek, ale też obie płcie nocują w jej kwiatach. Ale to już mogą sprawdzić pracownicy Ogrodu, bo ten czynny jest tylko do 19 😉

Murarka kolczasta (Osmia spinulosa)

Piękne spotkanie, ponieważ mam słabość do pszczelego błękitu oczu, a także do gatunków gniazdujących w pustych muszlach ślimaków. A murarka kolczasta (Osmia spinulosa) ma w sobie zestaw tych wszystkich cech 😉 To jeden z naszych krajowych czterech gatunków gniazdujących w pustych muszlach ślimaków. Szukajmy jej na astrowatych, ponieważ kwiaty tych roślin odwiedza zbierając pyłek.

Murarka kolczasta (Osmia spinulosa) (fot. Kasia Miesierka)

Czytelnicy pewnie pamiętają moje opowieści o murarce muszlówce (Osmia aurulenta) i maskowaniu przez nią powierzchni muszli kawałkami papki roślinnej. Murarka kolczasta (Osmia spinulosa) w przeciwieństwie do swojej koleżanki nie pokrywa powierzchni muszli kawałkami przeżutych roślin, za to po ukończeniu gniazda obraca je wejściem do gruntu.

Miesierka różówka (Megachile centuncularis)

Miesierki to gatunki, które samodzielnie wycinają fragmenty liści i transportują je, by wyłożyć nimi gniazdo. Niektóre z nich zakładają gniazda w ziemi, inne, jak miesierka różowka, wybierają istniejące otwory – w drewnie lub roślinach z pustym rdzeniem. To pszczoła mało wybredna względem odwiedzanych kwiatów, więc spotkamy ją na różnych roślinach i jest częstym mieszkańcem łąk i ogrodów.

(fot. Kasia Miesierka)

Miesierka lucernówka (Megachile rotundata)

Chyba zdjęć tego gatunku zrobiłam najwięcej. Ciekawostką na temat tej pszczoły jest chyba jej masowy chów w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest cenionym zapylaczem lucerny. Wprowadzenie tej pszczoły do Stanów Zjednoczonych spowodowało rewolucję w jej uprawie i potroiło produkcję nasion. Ma to niebagatelne znaczenie, ponieważ „w USA lucerna zajmuje wśród roślin rolniczych czwarte miejsce pod względem powierzchni uprawy” [2]. W Ogrodzie spotkamy je na kwiatach różnych roślin, ponieważ jest gatunkiem polilektycznym (nie wykazuje specjalizacji wobec odwiedzanych roślin).

Wykorzystanie miesierki lucernówki na masową skalę (źródło: You Tube, autor: Garrett Klein)
Miesierka lucernówka (Megachile rotundata) w pięknej scenerii dla wyciszenia po hałasach filmu. Wróćmy tym zdjęciem ponownie do magicznej atmosfery Ogrodu (fot. Kasia Miesierka)

Miesierka dwuzębna (Megachile ericetorum)

Gdy w Ogrodzie zauważyłam groszek, to wiedziałam, że wystarczy tylko chwilę poczekać, by zjawiła się ona. Duża i rzucająca się w oczy miesierka dwzuębna (Megachile ericetorum) . W odróżnieniu od opisywanych przed chwilą miesierek nie buduje gniazd z wycinanych liści, lecz z gliny i żywicy, którą wypełnia puste przestrzenie w opuszczonych gniazdach innych pszczół (np. porobnic), ale także zajmuje pomoce lęgowe w domkach dla owadów.

Makatka zbójnica (Anthidium manicatum)

To jedna z bardziej znanych dzikich pszczół. Patrolowanie roślin przez samce i ich brutalny charakter powoduje, że oglądanie tego gatunku to zawsze przygoda. Samce przepędzają z pilnowanego terytorium nie tylko przedstawicieli tej samej płci swojego gatunku, ale też inne pszczoły, przy czym potrafią być czasami bardzo brutalne. Samice budują gniazda w istniejących otworach, które wykładają kutnerem roślinnym.

Samica i samiec makatki zbójnicy (Anthidium manicatum) (fot. Kasia Miesierka)

W poszukiwaniu makatek warto zajrzeć do „Dzikiego zakątka”, gdzie rośnie komonica, a w pobliżu kwitną rozchodniki. Można spotkać tam makatkę tarczkozębną (Anthidium oblongatum) – pszczołę o pięknych zielonych oczach.

Makatka czarnogrzbieta (Pseudoanthidium nanum)

Makatki to dzieci słońca, optymizmu, dobrej energii. Tak je postrzegam i każde spotkanie z tą małą iskrą to wielka radość. Makatki czarnogrzbiete spotkałam w Alpinarium. Gniazdują w suchych, połamanych pędach, czasami zajmują też porzucone gniazda innych pszczół, np. murarki trójzębnej (Hoplitis tridentata). Jeżeli jesteśmy szczęściarzami, możemy obserwować je więc też w pionowych pomocach gniazdowych. Gniazda wykładają, tak jak inne makatki, kutnerem roślinnym. W Ogrodzie szukajmy ich na astrowatych.

Żywicówka osowata (Anthidiellum strigatum)

Na kwiatach krwawnicy spotkałam żywicówkę osowatą (Anthidiellum strigatum), małą, ciekawie ubarwioną pszczołę. Wpadła na tę roślinę, jak wiele innych pszczół, tylko po nektar. Zbierającą pyłek najlepiej szukać w zakątku z dzikimi roślinami na tyłach Alpinarium.

Żywicówka osowata (Anthidiellum strigatum) i dolatujący do niej pseudosmuklik (Lasioglossum) (fot. Kasia Miesierka)
Żywicówka osowata (fot. Kasia Miesierka)

Żywicówka osowata (Anthidiellum strigatum) tworzy z żywicy niezwykłe gniazda w kształcie odwróconej butelki. Są one dość niepozorne (ok. 1 cm długości) i trudne do odnalezienia. Jednak, gdy mamy zapał by je znaleźć, można pokusić się o dokładne przyglądanie się kamieniom tworzącym Alpinarium w Ogrodzie Botanicznym. Być może trafimy na ten rarytas.

Smuklik szerokopasy (Halictus scabiosae)

To nowy gatunek Polski. W Ogrodzie botanicznym pszczoła występowała licznie i odwiedzała wiele kwiatów rosnących tam roślin.

Między kamieniami w Alpinarium znalazłam wejścia do gniazd. Przylatywały tam licznie osobniki tego gatunku.

Mikołajki, czyli różniaste różności

Na mikołajkach rosnących w pobliżu mostu zawsze coś się dzieje. Warto wybrać się tam, by przyjrzeć się różnorodności gatunków, a także porównać ich rozmiary, ponieważ mikołajek to istny magnes na żądłówki.

W Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu spotkałam Isodontia mexicana. Gatunek ten jest zawleczony do Europy i jego ekspansja postępuje [3]. Przyznam szczerze, że zaskoczyła mnie liczba osobników obserwowanych na kwiatach i zastanawiałam się, jak wygląda konkurencja o miejsca do gniazdowania z innymi gatunkami. Były ich dziesiątki na kępach kwiatów, a w sumie setki. Gdyby ktoś chciał zbadać ten gatunek, to w Ogrodzie Botanicznym ma świetne stanowisko z dużą ilością osobników 😉 Isodontia mexicana jest niezwykła pod względem budowy gniazd. Dla potomstwa polują na prostoskrzydłe, a gniazda zamyka źdźbłami traw. Jak to ciekawie wygląda, można zobaczyć tutaj.

Pszczela wycieczka do Ogrodu Botanicznego

Pszczół było więcej, ale dla Was wybrałam jedynie kilka, głównie by pokazać ich związek z konkretnymi roślinami. Znając pszczele preferencje roślinne, łatwiej jest znaleźć poszczególne gatunki pszczół. Mam nadzieję, że ten przewodnik Wam w tym pomoże. Nie robiłam wielu zdjęć Ogrodu Botanicznego, ponieważ nie mam smykałki do fotografii krajobrazowej i wolałam, żebyście o jego uroku przekonali się sami. Zachęcam do odwiedzin. Dzikie pszczoły czekają 😉

Co ciekawe, na terenie Ogrodu Botanicznego nie spotkałam wielu pszczół miodnych. Królowały dzikie pszczoły (fot. Kasia Miesierka)

Źródła i dodatkowa lektura

  1. Plan Ogrodu Botanicznego Uniwersytety Wrocławskiego: https://www.ogrodbotaniczny.wroclaw.pl/plan.html
  2. https://www.researchgate.net/publication/321880460_Wieloletnie_bobowate_rosliny_pastewne_w_Ameryce_Polnocnej_osiagniecia_i_wyzwania_nauki_Praca_przegladowa
  3. https://sparrow.up.poznan.pl/pte/we/2021/6N-Zurawlew-Butrym.pdf
  4. Dział „Rośliny dla pszczół” prowadzony przez Asię.

Miłośniczka żądłówek i założycielka strony dzicyzapylacze.pl. Jej marzeniem jest stworzenie bazy wiedzy o dzikich zapylaczach i opisanie wszystkich gatunków dzikich pszczół Polski. Na stronie opracowuje jej główne elementy, opisuje pszczoły samotne oraz inne żądłówki. Szczególnie zajmuje ją sposób gniazdowania oraz metody ochrony siedlisk. Artykuły opublikowane przez autorkę

6 komentarzy

  1. Isodontia na mikołajkach oszałamiająca, ale wszystkie zdjęcia wspaniałe, szczególnie też butelki z żywicy.

    • Byłam tam po porannym obfitym deszczu, a też dzień był dość wietrzny i miałam małe nadzieje na liczne obserwacje. Zostałam pozytywnie zaskoczona. Wybiorę się w przyszłym roku wiosną, by zobaczyć, co można spotkać.

  2. Bardzo ciekawy artykuł i na pewno skorzystam z zawartych w nim wskazówek przy najbliższej wizycie w Ogrodzie Botanicznym 🙂 Fotografuję owady i w zeszłym roku byłam mega zaskoczona ich ilością właśnie na mikołajkach!
    Pozdrawiam i życzę owocbych obserwacji dzikich zapylaczy 🙂
    Katarzyna Kubicz

Napisz komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.